projekt strony www: INFORMATICA strony internetowe



Witamy na stronie www.psychoterapeutka.pl

Jesteśmy dla Ciebie.

Jeśli potrzebujesz porady, wsparcia, wskazówek – napisz.

Psycholog online to dobre rozwiązanie, jeśli nie chcesz wychodzisz z domu, rozmowa z psychologiem
w gabinecie wydaje Ci się krępująca, zależy Ci na szybkiej odpowiedzi specjalisty.

Internetowy psycholog - dogłębna diagnoza Twojego problemu, obszerne wskazówki, w jaki sposób
poradzić sobie z zaistniałym problemem, ćwiczenia, które pomogą Ci uporać się z trudnościami.

* Bulimia

  Bulimia, inaczej żarłoczność psychiczna, jest chorobą z grupy zaburzeń odżywiania. Kiedy rozpoznać, że osoba przekroczyła pewną granicę i nie można już powiedzieć, że tylko się odchudza lub tylko je zbyt dużo?
   Objadanie się nie należy do rzadkości - badania wykazują, że 24 % białych kobiet zdarzyły się takie zachowania. (Sullivan, Bulik, Kendler, 1998). W bulimii epizody obżarstwa powracają i charakteryzują się następującymi cechami:
> spożywanie pokarmów w przerywanych okresach (co kilka godzin), w ilościach zdecydowanie większych niż większość ludzi mogłaby zjeść w tym czasie, w tych okolicznościach.
> poczucie braku kontroli nad jedzeniem w trakcie jego spożywania
> stałe zaobsorbowanie jedzeniem i niepowstrzymywanie pragnienia jedzenia
> obsesyjne myśli na temat jedzenia skutkują nadmiernym objadaniem się, głównie żywnością bogatą w węglowodany, co daje szybkie uczucie sytości
> chorobliwa obawa przed otyłością
> osoba próbuje przeciwdziałać tuczącym skutkom objadania się, stosując różne metody:
- prowokowanie wymiotów
- korzystanie ze środków przeczyszczających, moczopędnych,
- okresowe głodzenie się,
- zaniechanie przyjmowani insuliny (u chorych na cukrzycę)
> nieumiarkowane spożywanie pokarmów i nieprawidłowe działania kompensacyjne (przeciwdziałanie tyciu) pojawiają się średnio dwa razy w tygodniu przez trzy miesiące
> mogą się pojawić zaburzenia somatyczne (spowodowane wymiotami): zapalenie błony śluzowej żołądka i przełyku, utrata jonów wapnia i potasu, próchnica zębów 

  Na czym polega model zachowań w bulimii? Ci, u których pojawia się bulimia, poszukują w przyjmowaniu posiłków szybkiej ucieczki od stresu, z kolei wymioty - mają być ucieczką od wyrzutów sumienia wywołanych jedzeniem, stanowią krótkotrwałe pozbycie się lęku. Osoby te doświadczają bardzo często poczucia wstydu, niepokoju, bezradności, wiele z nich cierpi również na depresję.
   Leczenie polega przede wszystkim na terapii psychologicznej, głównie behawioralnej, lub poznawczo-behawioralnej. Podczas terapii uczy się pacjentki
(przeważająca większość chorych to kobiety) nowych wzorców zachowań, kontrolowania myśli, które wyzwalają reakcje objadania się; proponuje się bardziej skuteczne i adekwatne  formy radzenia sobie z napięciem; jest to również długotrwała praca nad poczuciem własnej wartości.

Autorskie prawa imienne/majątkowe: Ludmiła Mrożek

 


  * Depresja, czyli choroba afektywna jednobiegunowa


  Depresja to nie chwilowe załamanie, jednodniowy dół, melancholia. To choroba, która bywa ostatnimi laty błędnie przypisywana sobie przez wiele osób. Jednak chwilowe obniżenie nastroju, nie ma z depresją wiele wspólnego. Przedstawione tutaj wskazówki pomogą to rozróżnić. Najważniejszymi wyróżnikami depresji są:
> obniżony nastrój, smutek
> obniżenie napędu ruchowego (brak energii, utrata sił fizycznych, wstanie z łóżka może być odczuwane jako ból fizyczny, osoba nie ma siły mówić, mówi wolno)
> obniżenie napędu psychicznego (trudność z koncentracją)
>  lęk wolnopłynący (nie ma napadów paniki cały czas, ale lęk może zmieniać natężenie w ciągu dnia - najgorzej osoby cierpiące na depresję czują się rano)
> objawy te utrzymują się przynajmniej od dwóch tygodni
   Następują zmiany w myśleniu. Osoba negatywnie ocenia siebie, swoje możliwości, kompetencje. Pojawiają się takie stwierdzenia jak: "Poniosłem klęskę”, "Sam jestem przyczyną wszelkich niepowodzeń”, "Jestem gorszy od innych”. Człowiek odczuwa silne poczucie winy. Ogrania go poczucie beznadziei: swoją przeszłość, teraźniejszość, przyszłość postrzega jako złą, zagrażającą. ( "Nigdy mi się nie udawało nic osiągnąć” ). Obserwuje się utratę motywacji działania ( "Po co podejmować trud, i tak się nie powiedzie”)
   Często występuje zaburzenie rytmów biologicznych tj. nawroty depresji wiosną i jesienią, zachwianiu ulega rytm okołodobowy (najgorzej osoba czuje się rano - najsilniejszy lęk). Pojawiają się zaburzenia miesiączkowania u kobiet (nawet do wtórnego jej braku), spadają potrzeby seksualnych o obu płci. W depresji bardzo częste są zmiany w łaknieniu (najczęściej obniżenie łaknienia, ale zdarza się, że ktoś przybiera na wadze)
      Depresja a samobójstwo:
   Ryzyko śmierci samobójczej w depresji jest wysokie i wynosi 20 %. Mogą występować:
- same myśli samobójcze: poczucie beznadziejności, sytuacji bez wyjścia, poczucie winy, grzechu, dążenie do poniesienia kary, mogą być jednak czynniki, które powstrzymują jednostkę: światopogląd
(samobójstwo to grzech ciężki), rodzina (nie mogę tego zrobić dzieciom)
- albo myśli i tendencje samobójcze: oprócz myśli (jestem winny, zawsze będzie tak źle w moim życiu, to cierpienie nigdy się nie kończy) jednostka ma już przemyślany plan, gromadzi materiał (odpowiedni sznur, ostre narzędzie, leki).
   Informacje wskazujące na skłonności i zamiary samobójcze:
> Wizyta u lekarza (nagła, choć osoba zawsze unikała takich wizyt)
> Nagłe odwiedzanie osób bliskich / lub nagłe separowanie się
> Mówienie wprost o niechęci życia, i zamiarze popełnienia samobójstwa
> Gromadzenie materiałów niezbędnych do dokonania samobójstwa (przygotowania)
> Początek depresji lub w trakcie jej ustępowania oraz w okresie między nawrotami

 Przyczyny:
      Dlaczego ktoś raptem zapada na depresję? Czasem jest tak, że ktoś ma predyspozycje genetyczne. Jeśli w rodzinie występowały choroby afektywne (a więc depresja - zaburzenie afektywne jednobiegunowe, czy choroba afektywna dwubiegunowa - gdzie na zmianę występuje mania i depresja) ryzyko, że zachoruje bliski krewny zwiększa się sześciokrotnie. Mogą wystąpić w życiu okresy zwiększonego ryzyka zachorowania na depresję, jak: u kobiet okres po porodzie, menopauza. Depresyjne objawy może wywołać silny stres, wydarzenia życiowe. Mówi się także o czynnikach organicznych, które predysponują do pojawienia się depresji: są osoby o wrażliwej tzw. osi stresowej, w skład której wchodzą: układ limbiczny - podwzgórze - przysadka - nadnercza, co przejawia się podwyższoną aktywnością kortyzolu - hormonu stresu. Ta nadwrażliwość jest odpowiedzialna za wystąpienie depresji lub jej nawrót. W depresji następuje deficyt przekaźnictwa trzech ważnych przekaźników: noradrenaliny, serotoniny, dopaminy.
Leczenie:
      Kojarzenie farmako - i psychoterapii daje najlepsze efekty, a wiec tak ważna jest wizyta u psychiatry i psychologa. Jeśli chodzi o leki  - lekarze wybierają z dwóch głównych grup: trójcykliczne leki przeciwdepresyjne (tzw.TLPD, np. imipramina) lub inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (tzw.SSRI, np. fluoksytyna).
      Psychoterapia - szczególnie dobre efekty daje terapia poznawczo-behawioralna, która opiera się na likwidacji błędnych schematów poznawczych i przewartościowaniu ich na bardziej adekwatne. Pracuje się nad negatywnym monologiem wewnętrznym pacjenta, nad zadaniami typu: "Jestem do niczego", "Zawsze będę się czuł tak strasznie jak teraz", podważa się ich logikę, ćwiczy zdania wspierające, odkrywa zasoby wewnętrzne.


Autorskie prawa imienne/majątkowe: Ludmiła Mrożek

 


  * Dysocjacyjne zaburzenie tożsamości
   (osobowość mnoga)


 

Julia. Julita. Juliette.


Julia ma 23 lata i niedawno straciła swoją pierwszą pracę na pełen etat. Studiuje zaocznie. Bardzo dba o malutkie mieszkanie, które wynajmuje razem z mężem (Tomek jest kierowcą). Mówi szybko, nienawidzi alkoholu i papierosów. Sumienna, skrupulatna, dobrze zorganizowana.

 

Julita jest młodą dziewczyną. Niemal nieustannie podnosi brwi, żywo gestykuluje. Ostry makijaż. Mówi bardzo szybko i stanowczo. Jest uparta, nie znosi kompromisów. Pali papierosy.

 

Juliette jest romantyczną kobietą - dzieckiem. Stara się być miła dla wszystkich, może za bardzo, często bywa naiwna. Ubiera się w zwiewne, koronkowe stroje, chodzi wolno, lekko, często jest zamyślona i nieobecna.


   To nie jest opis trzech różnych kobiet, których imiona mogą brzmieć podobnie. To jedna i ta sama osoba, która cierpi na zaburzenia tożsamości. Każda z tych tożsamości jest dostatecznie zintegrowana, nawet na tyle, by prowadzić dość odrębne życie. Julia to osobowość pierwotna, podstawowa. Julita została stworzona przez Julię w wieku trzech lat, a następnie w wieku lat dziewięciu powołała do życia Juliette. Dlaczego tak się stało? Mała Julia chciała złagodzić swój ogromny lęk. W domu była piątą z sześciorga rodzeństwa, matka była całkowicie podporządkowana ojcu, jego potrzeby stawiała na pierwszym miejscu. Oboje nadużywali alkoholu, nie zajmowali się dziećmi, jedynie starsze rodzeństwo opiekowało się młodszym. Julia miała cztery lata, gdy podczas rodzinnej imprezy została wykorzystana seksualnie przez wujka. Nastąpił uraz emocjonalny. Dziewczynka zbudowała sobie nową tożsamość. Silną, która uniesie problem. Tak powstanie Julita - bezkompromisowa, twarda.
   Ma siedem lat, gdy rodzice zostają pozbawieni praw rodzicielskich. Dziewczynka trafia do rodziny zastępczej. Czterdziestoletnia para jest nią zachwycona, nowi rodzice często powtarzają żeby już się nie bała, na zawsze będzie ich malutką dziewczynką. Ale dwa lata później rodzice adoptują drugie dziecko. Teraz półroczny chłopiec jest w centrum zainteresowania. Ona przestaje się liczyć. Tak powstaje Juliette - z lęku czy przetrwa kolejną nową sytuację. Może gdy na zawsze zostanie dzieckiem, nie dorośnie, będzie bardziej interesująca dla bliskich? Następuje regres do zachowań charakterystycznych dla bardzo małych dzieci. Juliette ssie palec, domaga się ssania butelki, chce tak jak młodszy brat być wożona w wózku.
   Przez następne lata dziewczynka, a potem kobieta "przemienia się" na zmianę w Julię, Julitę, lub Juliette. Zmienia się diametralnie w zależności od potrzeb, w ciągu kilku minut potrafi mieć zupełnie inny wyraz twarzy, sposób chodzenia, gesty, raptem zaczyna inaczej mówić (ton, słownictwo) i w sposób diametralnie różny zwracać się do ludzi…
 
   Charakterystyczne dla tego typu osobowości jest fakt, że przynajmniej dwie z tych osobowości na przemian kontrolują zachowanie człowieka. Znamienna jest także amnezja (np. osoba nie może przypomnieć sobie istotnych faktów ze swojego życia, odnośnie siebie samej, zdarza się to kilka razy w ciągu tygodnia). Najczęściej jest tak, że jedna osobowość jest świadoma obecności innych, inna nie jest świadoma pozostałych. Osobowości mogą mieć różne zainteresowania, przekonania, poglądy, wiek, orientację seksualną, zdolności, a nawet różne parametry wyników badań fizjologicznych.
   Zaburzenie to występuje bardzo rzadko. Jedna z hipotez wyjaśniających, dlaczego powstaje kolejna osobowość, zasadza się na kilku charakterystycznych, traumatycznych etapach w życiu jednostki. Między pierwszym a szóstym r.ż. następuje uraz. Najczęściej jest to wykorzystanie seksualne lub znęcanie się fizyczne, które naruszają integralność dziecka. Żeby sobie poradzić z cierpieniem, strachem, dziecko tworzy nowego siebie, który to nowy, będzie teraz niósł problem, uwalniając tym samym osobowość pierwotną z ciężaru doświadczeń. Jest to rozbudowany mechanizm obronny. W wieku przedszkolnym łatwo jest zasugerować sobie, że mam nowego wymyślonego towarzysza, który pomaga mi się uporać z bólem, zaczyna się od zabawy wyobraźni, a stopniowo przechodzi w stały repertuar zachowań. Po przeżyciu kolejnego urazu osoba kreuje jeszcze jedną osobowość, ponieważ taka strategia przydała się w przeszłości, zredukowała lęk, pozwoliła przetrwać. Jednak koszty takiego radzenia sobie z cierpieniem są tragiczne - następuje dezintegracja osobowości. Osoba nie wie do końca kim jest, jaka jest.
   Formy pomocy? Długotrwała psychoterapia indywidualna w nurcie poznawczym lub psychodynamicznym, niektórzy terapeuci opowiadają się także za hipnozą.

 
Autorskie prawa imienne/majątkowe: Ludmiła Mrożek

 


Artykuł:  

 
MAM TRZYSTU PRZYJACIÓŁ W NASZEJ - KLASIE! A TY? 


 
      Nasza- klasa… Ponad 11 milionów zarejestrowanych użytkowników.
      Ponad miliard wysłanych wiadomości.
      Twórca portalu - student politechniki - zostaje z dnia na dzień milionerem.
    
      Fenomen portalu Nasza-klasa związany jest z obszarem poszukiwań jednostki. Stanowi namiastkę tego, co młodzi ludzie chcą odnaleźć - i to przede wszystkim w sobie.
      W rzeczywistości chęć odnowienia kontaktów towarzyskich sprzed kilku lat, wydaje się nie być głównym czynnikiem motywującym. Młodzi ludzie poszukując dawnych znajomych ,,załatwiają" kilka (wydaje się bardziej znaczących) kwestii, czasem nieuświadamianych, niewyartykułowanych.
      Jakich?
    
      Potrzeba porównań społecznych
    
      Pierwszą z nich jest stała potrzeba dokonywania porównań społecznych. Osoby, z którymi chodzili do szkoły, stanowić mogą doskonały punkt odniesienia dla ich obecnego stylu funkcjonowania, wyborów życiowych, pracy, kariery, związków. Startowali niejako z podobnego poziomu - ten sam rocznik, to samo miasto. Przez kilka lat stawiali sobie podobne cele, choćby te krótkoterminowe - jak zaliczenie sprawdzianu, zdanie matury. W tym samym czasie starali się uzyskać akceptację grupy, poszukiwali tożsamości, uczyli się współpracy z tymi samymi nauczycielami. Dla wielu osób - a już szczególnie dla tych, które żywią przekonanie o własnej niskiej skuteczności, są zewnątrzsterowne - takie porównania wydają się być niezbędne. Niemal całe społeczeństwo stało się zewnątrzsterowne, a jednostka od najwcześniejszych lat uzależnia się w swych działaniach, wyborach od grupy oraz mediów wytyczających wzory, reguły postępowania. Nieustanne dążenie do sprostania standardom kultury masowej powoduje zachwianie poczucia własnej tożsamości. Podlegając procesom zachodzącym we współczesnym społeczeństwie, jednostka traci poczucie samodzielności wyborów, nie ma wpływu na własne decyzje. Traci możliwość określania swych potrzeb i dążeń. Współcześni młodzi ludzie gubią się w tyglu kulturowym. Brak punktów odniesienia, współwystępowanie, nakładanie się rzeczy wartościowych kultury wysokiej i niewiele znaczących wytworów masowej kultury, przyczyniają się do odczuwania zagubienia, osamotnienia, chaosu. Portal Nasza- klasa daje więc możliwość redukowania tego wewnętrznego chaosu. Człowiek loguje się i już za chwilę wie, jak wyglądają jego własne cele i plany w szerszym kontekście społecznego funkcjonowania. Jestem lepszy czy gorszy niż inni? Bardziej czy mniej wartościowy? Bardziej czy mniej efektywny? Czy mogę uznać, że odniosłem sukces? Jeśli koledzy ze szkoły żyją podobnie, daje mi to pewne poczucie przynależności, przekonanie, że żyję jak większość, właściwie, w normie. Może się więc okazać, że dawni znajomi, tak jak ja, podróżują po egzotycznych krajach, mają już dwoje dzieci, czy kupili podobny samochód. Młodym ludziom potrzebne są dzisiaj takie punkty odniesienia, ponieważ natłok bodźców jest ogromny, zalewa nas potok słów, obrazów. Można mieć bardzo, bardzo wiele…ale nie wszystko. To ,,wszystko" trzeba zawęzić, zredukować, ująć w schematy poznawcze. W wyborach ,,co zostawić" mogą pomóc ci, z którymi jakiś czas temu tworzyliśmy grupę, śmialiśmy się na przerwach i ściągaliśmy z jednego zeszytu na biologii.
    
      Potrzeba rozległych kontaktów społecznych
    
      Drugim psychologicznym motywem, który popycha młodych ludzi do aktywnego działania na portalu Nasza-klasa, wydaje się być potrzeba tworzenia sieci kontaktów społecznych, wręcz zachłanne dążenie ku relacjom społecznym. Niestety najczęściej o charakterze pozornym.
      ,,Mam wielu znajomych na Naszej-klasie" brzmi dobrze, jest trendy. Poza tym stanowi czytelny komunikat dla innych: ludzie mnie lubią, jestem interesujący.
      A rzeczywistość? Spotykamy się raz ze znajomymi z klasy i jest nudno. Nie szkodzi - mój wizerunek jako osoby wartościowej nadal jest spójny. Gram przed innymi ludźmi: ,,Patrzcie, ile znam osób, ilu ludzi do mnie pisze".
      Obecnie młodzi ludzie mają trudność w wyrażaniu siebie w pełni w relacjach z rówieśnikami, mówienia o swoich prawdziwych potrzebach, pojawiających się lękach. Odczuwają osamotnienie.
      Z badań nad problemem samotności młodych ludzi, które przeprowadziłam niedawno wynika, że najsilniej odczuwają samotność egzystencjalną. Młodzieży odczuwającej ten rodzaj samotności, brakuje celów życiowych i szeroko rozumianej integracji ze światem. Człowiek nie dostrzega wówczas głębszych wartości we własnej egzystencji. Skoncentrowany na zaspokajaniu własnych potrzeb, nie dostrzega, że rozwój osobowości, odkrywanie własnych potencjałów, zasobów wewnętrznych, jest możliwe w pełni jedynie dzięki poczuciu więzi z innymi.
      Młodzi ludzie (z małych i dużych miast) odczuwają także samotność emocjonalną - oceniają, że ich związki z ludźmi nie są dla nich atrakcyjne, nie czerpią z nich do końca satysfakcji. Ich udziałem staje się znaczny dyskomfort emocjonalny. Negatywne stany obejmują rozdrażnienie, niepokój, żal czy smutek.
      Wyniki badań ukazały, iż młodzi ludzie nie odczuwają trzeciego rodzaju samotności - tzw. samotności społecznej, rozumianej jako: poczucie oddalenia, marginalizacja jednostki. Ważne w tym ujęciu staje się postrzeganie swego stanu jako braku społecznych relacji pod względem ilościowym i jakościowym. Młodzież wchodząc na portale internetowe nawiązuje szereg znajomości, może mieć znajomych z całego globu i to w każdej chwili. Kontakty te cechuje z reguły pozorność, płytkość. Młodzież jednak zdaje się nie dostrzegać w tym żadnego problemu. Zafascynowana możliwościami, jakie stwarza coraz to łatwiejszy dostęp do Internetu, rezygnuje z autentycznych kontaktów na rzecz powierzchownych kontaktów z partnerami z globalnej sieci.
    
      Potrzeba zatrzymania czasu
    
      Pojawia się jeszcze jedna kwestia związana z popularnością Naszej-klasy - silna potrzeba powrotu do czasu buntu, beztroski, dawnych relacji. Dla niektórych jest to już etap życia pozostawiony daleko, dla niemal wszystkich - utracony styl codziennego funkcjonowania. Dlatego powrót do tego, czego już nie ma, może być rozczarowujący.
    
      Obawiam się, że relacje ,,odtwarzane" na portalu Nasza-klasa przypominają grę, podczas której każdy prezentuje swoje osiągnięcia, porównuje się, rywalizuje, chce zaprezentować jak najkorzystniejsze oblicze. Czy jest tam jeszcze choćby szczelina, do której można zrzucić na chwilę maskę?
    
    
Autorskie prawa imienne/majątkowe: Ludmiła Mrożek

 


Wywiad:


Terapeutka w sieci


 
Redakcja: Skoro już mam wydać pieniądze, to wolę spotkać się z psychologiem osobiście.
Ludmiła Mrożek: Tak, o ile nie jest pani osobą bardzo nieśmiałą, unieruchomioną, mieszka pani w mieście, gdzie jest łatwy dostęp do usług psychologicznych, I potrafi pani bez oporów opowiedzieć o sobie komuś obcemu.
Jeśli chodzi o koszty - pomoc on-line to zdecydowanie niższy wydatek niż terapia tradycyjna.
Redakcja: Jakie osoby najczęściej wybierają pomoc psychologiczną on-line?
Ludmiła Mrożek: Zarówno kobiety, jak i mężczyźni, najczęściej w przedziale wiekowym 20 - 50 lat. Na pewno tacy, dla których Internet jest codziennym środkiem komunikowania się. Osoby, dla których bariera kontaktu twarzą w twarz jest nie do pokonania, które bardzo wstydzą się swoich problemów. Anonimowość, jaką daje e-mail sprawia, że ludzie nie obudowują się tak bardzo mechanizmami obronnymi, piszą wprost jak się czują, z czym sobie nie radzą, jak funkcjonują  na co dzień, bez względu na to, jak dziwaczne może im się to wydawać. W tradycyjnej terapii opór pacjenta przed mówieniem wprost o sobie może być niekiedy tak silny, że potrzeba kilku sesji, by osoba zaczęła opowiadać o swoich rzeczywistych problemach, przestała ukrywać się pod fasadą problemów pozornych.
Pomoc on-line jest wygodna: osoba pisze, kiedy chce, w swoim domu, ma czas na skupienie, stworzenie logicznego opisu siebie, historii swojego życia.
Redakcja: Z jakimi problemami spotyka się Pani najczęściej?
Ludmiła Mrożek: Zdecydowanie przeważają problemy w związkach. Ludzie piszą: ,,Nie potrafimy się porozumieć", ,,Oddaliliśmy się od siebie", ,,Jak poradzić sobie po zdradzie?" , ,,Czy jest sens być razem?". Często piszą do mnie osoby wrażliwe, cierpiące z powodu zaburzeń nastroju (depresja), zaburzeń lękowych (fobia społeczna, lęk napadowy).
Redakcja: Łatwo zdiagnozować kogoś na odległość?
Ludmiła Mrożek: Zadaję szereg pytań, tak jak podczas tradycyjnej sesji. W kolejnym mailu osoba pisze o swoich spostrzeżeniach, ma czas, by obserwować swoje reakcje, zapisywać pojawiające się myśli. Poprzez e-mail nie mogę rejestrować wskaźników mowy niewerbalnej klienta, ale już videorozmowa daje taką możliwość.
Taka pomoc jest doraźna. Może dotyczyć diagnozy problemu i pokierowania osoby do kolejnych specjalistów (np. do psychiatry), udzielania wskazówek, jak można pracować ze swoim problemem (skłonnościami, myślami). Osoba otrzymuje propozycje konkretnych ćwiczeń, często wykorzystuję metody NLP. Preferuję konsultacje typu jeden, dwa maile.
Redakcja: Czyli pomoc on-line to nie długotrwała terapia?
Ludmiła Mrożek: Nie. I uczciwość nakazuje powiedzieć o tym wprost. Żeby pomóc w rozwiązywaniu pewnych problemów konieczna jest terapia tradycyjna, podczas której bada się także interakcje zachodzące między pacjentem a terapeutą (tzw. przeniesienie i przeciwprzeniesienie), istotna jest ta relacja na żywo, spontaniczne reakcje pacjenta.
Redakcja: Czy coś Panią zaskoczyło w mailach użytkowników sieci?
Ludmiła Mrożek: Ostatnio napisało do mnie kilka osób, które znalazły się w takim punkcie swojego życia, że nie wiedzą, co dalej? Nie mają pomysłu, jakich dokonać wyborów. Zachęcam do szukania zasobów wewnętrznych, zastanowienia się, na jakich wartościach i przekonaniach osoba ma budować swoją przyszłość, cele życiowe, z czego czerpać inspirację. Zaskoczyło mnie, że pomoc on-line może być impulsem, wstępem do coachingu.
Redakcja: Przyszłość pomocy on-line?
Ludmiła Mrożek: Wzrasta zapotrzebowania na tego typu usługi. Teraz niemal każdy ośrodek, gabinet psychologiczny rozszerza działalność o rozmowy na czacie, porady e-mail. Na pewno tradycyjna terapia nie jest w odwrocie, ale poradnictwo on-line stanowi doskonałe uzupełnienie istniejących form pomocy psychologicznej, o czym świadczą informacje zwrotne od klientów.


Autorskie prawa imienne/majątkowe: Ludmiła Mrożek - -